Posty

Zadziorne miłostki – recenzja płyty „Miło Było Pana Poznać” Mery Spolsky

Na początku roku, wykazując się odwagą w przedwczesnych osądach, za sprawą świetnego albumu A Kysz!, nazwałem Darię Zawiałow najlepszą polską debiutantką. Nic nie wskazywało na to, by ktokolwiek w tym roku mógł jej przeszkodzić w ostatecznym zdobyciu tego tytułu. Albo inaczej – nic nie wskazywało na to, że swoją debiutancką płytę wyda Mery Spolsky. Postać o niezwykłej charyzmie z nutą pewnej, jeszcze nie do końca odkrytej i zdefiniowanej przeze mnie niepowtarzalności.
Gdybym chciał krótko scharakteryzować debiutancki album Mery Spolsky, powiedziałbym, że płyta Miło Było Pana Poznać jest płytą bardzo szaloną. Artystka nie daje się tym krążkiem w żaden sposób zaszufladkować, chyba że postawimy ją obok innych twórców, którzy objawiają w muzyce swoje szaleństwo, nie tracąc przy tym indywidualności. Nie jest to niebezpieczne balansowanie pomiędzy gatunkami. Bardziej mamy do czynienia z eksperymentowaniem z brzmieniem wewnątrz gatunku „pop spolsky”, którym artystka samozwańczo określiła …

Najciekawsze filmy 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Biegnij Tim, biegnij – recenzja filmu „Odwet” (2016)

Matczyne niekochanie – recenzja filmu „Wrony” (1994)

Od nienawiści do miłości, czyli jak to ze mną i Ralphem Kaminskim było

Od czystej heroiny do muzycznego melodramatu

Kobieta o kobiecie dla kobiet – recenzja filmu „Dzikie róże” (2017)

Sztuka o sztuce – recenzja filmu „Manifesto” (2015)

Muzyczne pragnienie życia – recenzja płyty „Lust for Life” Lany del Rey

Wszystko jest kwestią czasu – recenzja filmu „Frantz” (2016)

„Panny z Wilka”, czyli kilka słów o filmie i niemiłości z Wajdą

VIDEO | Dobre bo polskie - recenzja filmu „Kobieta samotna”

Popijamy szprycer z Taco – recenzja EP-ki „Szprycer” Taco Hemingwaya