Kto powinien wygrać polskie preselekcje do Eurowizji 2016?


Od dwóch lat Polska była zauważana w konkursie Eurowizji. Powiecie: „Przecież nie było nas nawet w pierwszej dziesiątce”. Ja Wam odpowiem: „A jak często dostawaliśmy się do finału?”. Tak, moi drodzy, dla Polaków awans do finału Eurowizji już wydaje się być dość dużym sukcesem, z którego powinniśmy się cieszyć (czasami mniej, czasami bardziej). W ubiegłych dwóch latach, po małej przerwie Polacy powrócili do konkursu, zajmując kolejno 14. miejsce z piosenką My Słowianie Donatana i Cleo oraz 23. miejsce ze wzruszającą balladą Moniki Kuszyńskiej In the Name of Love. W tym roku powracamy do starego systemu, w którym polski kandydat zostanie wybrany przez widzów, a nie odgórnie przez władze telewizji. A więc, drodzy Państwo, wszystko w naszych rękach. I wiedzcie, że macie dość duży wybór, bo już dawno tak wiele dobrych piosenek nie chciało walczyć o zacięty bój na Eurowizji. Poznajcie moje typowania.


9. Taraka – In the Rain 

Niby ostatnie miejsce ode mnie spośród kandydatów, ale to już całkiem niezła piosenka, która przyciągnęła moją uwagę przede wszystkim bardzo chwytliwą linią melodyczną. Problemem In the Rain jest przede wszystkim angielski, który swoją sztucznością aż bije po uszach, powodując, że z samej piosenki pamięta się jedynie nieudolne śpiewanie w innym języku. A szkoda, bo to była piosenka z naprawdę dużym potencjałem. Bez szans na zwycięstwo w Polsce, tym bardziej na Eurowizji. 



8. Napoli – My Universe 

Po drugim miejscu w preselekcjach do konkursu Eurowizji na Białorusi, Napoli postanowiło spróbować swojego szczęścia w Polsce. I udało się, znaleźli się wśród dziewiątki kandydatów, jednak już pośród nich, niestety, ich propozycja ginie. My Universe to bardzo przyjemna, lekka piosenka, o trochę latynoskim charakterze, porywającym do tańca. Nie oszukujmy się jednak, że w obliczu niektórych polskich kandydatów, których nazwisk nie trzeba wymieniać, Napoli prezentuje się co najwyżej średnio. Zakładam, że w przypadku polskich preselekcji nie powtórzy się nawet drugie miejsce z białoruskich eliminacji. 


7. Dorota Osińska – Universal 

Dorota Osińska to twarz, którą doskonale kojarzę z The Voice of Poland, gdzie przyciągnęła moją uwagę już podczas Przesłuchań w ciemno. Przyznam, że po programie nie śledziłem jej kariery, a kiedy dowiedziałem się o jej udziale w preselekcjach, byłem bardzo zaciekawiony. Universal to całkiem niezła ballada, w której Osińska wokalnie pokazuje się od najlepszej strony. Zastanówmy się jednak, czy to piosenka, która nie zginie pośród innych europejskich propozycji? Odpowiem sobie sam, według mnie zginie. Jako utwór, Universal prezentuje się naprawdę nieźle, jednak czy to „nieźle” wystarczy? 


6. Kasia Moś – Addiction 

Z Addiction mam pewien problem. Z jednej strony to naprawdę całkiem solidna produkcja, która ma sobą wiele do zaoferowania, zarówno muzycznie, jak i wokalnie, wpisując się właściwie w kryteria dotyczące idealnej piosenki eurowizyjnej. Z drugiej – niewiarygodnie mnie ta piosenka irytuje i im dłużej jej słucham, zamiast się do niej przyzwyczajać, coraz bardziej jej nie lubię. I właśnie, pozostaje też kwestia zwykłości tej piosenki. Przypomnijmy sobie jakie utwory w ubiegłym roku cieszyły się dużą popularnością. Belgijskie Rhythm Inside czy Love Injected Aminaty to powiew nowości i świeżości na Eurowizji. Czy nie lepiej postawić na coś takiego? 


5. Natalia Szroeder – Lustra 

Jedyna polskojęzyczna piosenka pośród tytułów, które będą walczyć w polskich preselekcjach i w zasadzie największe rozczarowanie. Natalia Szroeder to postać rozpoznawalna w muzyce, szczególnie dzięki swojej współpracy z Liberem. Lustra to zapowiedź jej debiutanckiego solowego albumu i przy okazji piosenka, która świetnie odnajdzie się w polskich radiostacjach komercyjnych. Jednak co do samej wokalistki miałem dużo większe oczekiwania. Lustra są lekkie, ale raczej szybko ulatują z pamięci. Szkoda, bo na żywo brzmią naprawdę dobrze! 


4. Michał Szpak – Color of Your Life 

Michał Szpak to niezwykle charakterystyczna postać na polskiej scenie muzycznej. Do showbiznesu wbił się udziałem w programie X Factor, a swoją artystyczną obecność przypieczętował zwycięstwem na ubiegłorocznym Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Color of Your Life to bardzo patetyczna ballada, która uderza w słuchacza swoją muzyczną podniosłością. I choć co do samego wykonania Szpaka, który jest fenomenalnym wokalistą, nie mam najmniejszych wątpliwości, jego piosenka sprawia wrażenie zbyt poważnej. Bo warto przypomnieć, że Eurowizja to przede wszystkim konkurs muzyki popularnej i rozrywkowej. Jednak, jeżeli wygra, smutny nie będę i będę za niego trzymał kciuki. 


3. Ola Gintrowska – Missing 

Początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony zarówno do Oli Gintrowskiej, jak i do jej eurowizyjnej propozycji Missing. Piosenka zdawała mi się dość tandetna, jednak z każdym kolejnym odsłuchaniem, jakby coraz bardziej zapadała mi w pamięci. I choć fragment refrenu, w którym Gintrowska śpiewa „Oh, missing, missing, missing you ”, wciąż działa mi na nerwy, uważam, że to bardzo dźwięczna, lekka, popowa propozycja. Polska propozycja, która może się spodobać Europie. 


2. Edyta Górniak – Grateful 

W przypadku konkursu Eurowizji, Edyta Górniak w Polsce jest już w pewnym sensie legendą. 22 lata temu, polska wokalista odniosła spektakularny sukces w tym konkursie, zajmując drugie miejsce z piosenką To nie ja, co nie udało się dotychczas żadnemu innemu reprezentantowi naszego kraju. Po tak długim okresie, zupełnie inna, dojrzalsza Edyta Górniak będzie walczyć o kolejną szansę zaprezentowania swojej twórczości Europie wraz z piosenką Grateful. Jeżeli wygra Górniak, raczej na pewno nie powtórzy sukcesu sprzed ponad dwudziestu lat. Nie ulega wątpliwości jednak fakt, że Grateful jest piosenką naprawdę klimatyczną i emocjonalną, może trochę monotonną, której dużo mocy może dodać wokal Górniak. 


1. Margaret – Cool Me Down 

Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy usłyszałem Cool Me Down, daleko było mi od zachwytów. Ale już za drugim razem byłem pewny, że Margaret jest artystką, która idealnie odnajdzie się w takim konkursie. Zresztą od kiedy Polacy wrócili na Eurowizję, uważałem, że to ona powinna zostać naszą reprezentantką. To nie tylko nasz obecny główny towar eksportowy jeżeli chodzi o muzykę rozrywkową, ale również jedna z nielicznych gwiazd, którymi moglibyśmy się pochwalić zagranicą. Jeżeli dzisiaj Margaret ze swoim Cool Me Down wygra, będzie to najlepszy polski reprezentant od 1994 roku, kiedy to Edyta Górniak zajęła drugie miejsce ze znakomitym To nie ja. Liczę, że dzisiaj pokaże się od jak najlepszej strony, a ja z czystym sumieniem będę mógł wysłać na nią swój głos. Dobra, i tak bym wysłał. Nawet w ciemno. Cool Me Down to ogromna szansa dla Polski na zwycięstwo i nie ma w tym cienia przesady.






A WY KOMU KIBICUJECIE?

Komentarze