Pięć najciekawszych premier na 41. Festiwalu Filmowym w Gdyni


Poniedziałek. 19 września. W nadbałtyckiej Gdyni rusza właśnie najważniejszy i najbardziej prestiżowy festiwal filmowy w Polsce, na którym twórcy będą walczyć o Złote Lwy. Na początek przyjrzyjmy się pięciu najciekawszym filmom na festiwalu. 



5. Powidoki reż. Andrzej Wajda 

Zdecydowanie najgłośniejsza premiera na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni. Wreszcie to kolejny projekt jednego z najwybitniejszych polskich reżyserów, nagrodzonego Oscarem za całokształt twórczości. Ostatnio niekoniecznie mi po drodze z Wajdą i niestety dotychczas odkryłem raczej jego gorszą stronę (tak, polskie klasyki jeszcze przede mną), ale Powidoki niesamowicie intrygują postacią Władysława Strzemińskiego. Nie można nie wspomnieć o wielkim powrocie Bogusława Lindy do pierwszoplanowej dramatycznej roli w głośnym filmie. Powidoki zostały  też bardzo dobrze przyjęte na kanadyjskim festiwalu w Toronto, co jedynie podsyca apetyt na co najmniej dobre kino. 

 
4. Jestem mordercą reż. Maciej Pieprzyca 

To bezsprzecznie największa niewiadoma w tym rankingu (co najmniej dla mnie). Film, po którym można spodziewać się wszystkiego i chyba to jest w nim najciekawsze. Jestem mordercą to thriller psychologiczny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Głównym bohaterem jest młody milicjant, który po niepowodzeniach, zostaje szefem grupy dochodzeniowej, której zadaniem jest złapanie seryjnego mordercy. Z jednej strony, gwiazdorska obsada i Maciej Pieprzyca w roli reżysera, który jest twórcą wspaniałego Chce się żyć. Z drugiej – historia wiele wymagająca nie tylko od samego widza, ale przede wszystkim od twórców. 


3. Królewicz Olch reż. Kuba Czekaj 

Wciąż nie widziałem debiutu reżyserskiego Baby Bump Kuby Czekaja, który zebrał znakomite recenzje od większości krytyków (zresztą cieszył się dużą popularnością podczas festiwalu Netia OFF Camera). Jego drugi pełnometrażowy film fabularny, Królewicz Olch może być jedną z największych niespodzianek tegorocznego festiwalu. Wystarczy obejrzeć zwiastun. Dodajmy, fenomenalny zwiastun. 


2. Ostatnia rodzina reż. Jan P. Matuszyński 

Nagroda dla najlepszego aktora na MFF w Locarno oraz udział w konkursie głównym. Ostatnia rodzina to bezsprzecznie najważniejsza premiera na 41. Festiwalu Filmowym w Gdyni. Historia rodziny Beksińskich to jedna z najbardziej elektryzujących historii, które długo czekały na wartościową ekranizację. Film Matuszyńskiego to najprawdopodobniej mocna i przeszywająca historia i być może też najlepszy polski film tego roku. Sprawdzę już w czwartek.


1. Wszystkie nieprzespane noce reż. Michał Marczak 

Otrzymał nagrodę w Sundance dla najlepszego zagranicznego reżysera filmu dokumentalnego, a jednocześnie pozostał w cieniu międzynarodowych sukcesów innych polskich filmów. W Gdyni jest według mnie czarnym koniem wyścigu w walce o główną nagrodę. Wszystkie nieprzespane noce to najprawdopodobniej najlepszy polski film opowiadający o życiu młodych ostatnich lat, który już w zwiastunie intryguje swoją realizacją. Mam wysokie oczekiwania. Bardzo wysokie.

Komentarze