Pięć najlepszych piosenek wakacji 2016


Powszechnie rozumiane wakacje 2016 dobiegły końca, bo studenci teoretycznie dalej odpoczywają. Po dwóch miesiącach żaru lejącego się z nieba, przyjrzyjmy się piosenkom, które robiły mi za słońce, kiedy tego słońca na niebie nie było. Pięć najlepszych piosenek tegorocznych wakacji wg szpachello.pl! 


Obok W głowie Ani Dąbrowskiej oraz Error Natalii Nykiel, Lawina to najlepsza polska piosenka, którą mamy szansę usłyszeć w tym roku w polskich rozgłośniach radiowych. Świetny klubowy numer z nutą alternatywnej elektroniki, w którym wisienką na torcie jest wspaniały wokal Ptakovej. To nie tylko najlepsza piosenka tegorocznych wakacji, ale przede wszystkim jeden z głównych kandydatów do tytułu najlepszej piosenki 2016 roku. Po wcześniej wspomnianym Error, Electronic Beats znowu robią nam dobrze. Bardzo dobrze.


Przed premierą swojego debiutanckiego long play'a, Taco Hemingway podzielił się ze słuchaczami bardzo dobrą EP-ką Wosk. To z niej pochodzi znakomita piosenka Wiatr, zdecydowanie najbardziej chwytliwa na ostatnim wydawnictwie artysty (jeszcze bardziej niż Następna stacja i Deszcz na betonie). To kawałek zdominowany przez klimat wakacji, do którego będziemy rozhuśtani jak ten biały dym z Marlboro. 


Kiedy pisałem o lipcowej EP-ce katowickiego duetu JÓGA (recenzja tutaj), zwróciłem uwagę na piosenkę Pod Prąd, zaznaczając, że to nie tylko najlepsza piosenka na wydawnictwie, ale przede wszystkim jedna z najlepszych tegorocznych polskich piosenek. To pulsujący numer, który w połączeniu ze świeżym wokalem zahipnotyzował mnie na tyle, że od ponad miesiąca nie mogę się od niego uwolnić.


Wrześniowa płyta BANKS to najbardziej oczekiwany przeze mnie obecnie album. Debiutanckie Goddess powaliło mnie na kolana, stając się jedną z najlepszych płyt 2014 roku. Po dwóch latach przerwy BANKS powraca z nowym krążkiem The Altar, który jest promowany między innymi przez fenomenalne Gemini Feed. To piosenka niezwykle tajemnicza z nutą udzielającego się słuchaczowi erotyzmu. Niepozbawiona nuty namiętności. Bardzo mroczna i intrygująca. The Altar będzie najlepszą płytą tego roku? (argument na tak – wszystkie trzy piosenki promujące album mogłyby się znaleźć w tym zestawieniu). 


Tove Lo to zdecydowanie największa niespodzianka w tym zestawieniu. Szwedzka wokalistka, która rozkochała mnie w sobie fenomenalnym Talking Body i totalnie odrzuciła irytującym po pewnym czasie Stay High, powraca ze świetnym tanecznym Cool Girl, do którego nie sposób nie tańczyć. Chyba najbardziej wakacyjna propozycja w tym zestawieniu – wiecie, w takim totalnie wakacyjnym tego słowa znaczeniu.

Komentarze