Najciekawsze filmy 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni


W ubiegłym roku zakochałem się w Gdyni. Polubiłem te budynki, plażę praktycznie w centrum miasta, a nawet mijające mnie w drodze do kina trolejbusy. Pokochałem przede wszystkim artystyczną duszę tego miejsca. Jakąś taką dziwną artystyczną aurę, która unosi się w tym mieście. Gdynia to miejsce wyjątkowe również ze względu na najważniejszy festiwal polskiego kina, który co roku odbywa się niemal nad samym morzem (dosłownie!) i prezentuje prawie wszystkie dobroci, jakie polskie kino w przeciągu najbliższych miesięcy nam zaprezentuje. Po raz kolejny więc łączę przyjemne z pożytecznym i jadę do mojej ukochanej Gdyni, oglądać na festiwalu polskie filmy. Przed Wami tytuły, na które warto zwrócić uwagę.



Twój Vincent 
reż. Hugh Welchman, Dorota Kobiela

Moje zaciekawienie twórczością van Gogha pojawiło się, gdy w Paryżu zobaczyłem na żywo kilka wspaniałych dzieł sygnowanych jego nazwiskiem. To doświadczenie przerodziło się w pracę zaliczeniową o sztuce jako terapii na podstawie jego życia i twórczości (może przydałoby się nią podzielić z Wami na blogu?). Vincent van Gogh może mnie nie inspirował, bo inspiracje czerpię raczej z innych dziedzin sztuki, ale na pewno intrygował emocjonalnością, ujawniającą się w jego twórczości. Tym bardziej ucieszyła mnie wieść o powstawaniu animacji, która nie tylko o van Goghu opowiada, ale całymi garściami czerpie z jego obrazów. Film Twój Vincent widzieli już widzowie podczas tegorocznych Nowych Horyzontów i choć pojawiły się głosy, że kuleje on trochę w warstwie fabularnej, to zachwyca warstwą wizualną. Wyobraźcie sobie nieco ponad półtorej godzinny film, który wygląda jak ruchomy obraz stworzony przez van Gogha. Więcej nie trzeba dodawać. 


Człowiek z magicznym pudełkiem 
reż. Bodo Kox

Doskonale pamiętam Dziewczynę z szafy – bardzo niekonwencjonalny komediodramat o jeszcze bardziej niekonwencjonalnej przyjaźni, która urzekła mnie nie tylko historią, ale przede wszystkim świetną realizacją i bardzo dobrą grą aktorską (oraz taką jedną sceną z Głowackim i Mecwaldowskim, która była najmocniejszą sceną w całym filmie). Po świetnym kinowym debiucie Bodo Koxa, w Człowieku z magicznym pudełkiem przenosimy się kilkanaście lat w przyszłość, by później z głównym bohaterem przenieść się w lata 50. Szukać go będzie Goria oraz wcielająca się w nią Olga Bołądź, która ostatnimi czasy kojarzy mi się bardziej z Patrykiem Vegą niż tego typu filmami.


Najlepszy 
reż. Łukasz Palkowski

Najnowszy film reżysera Bogów, którzy przed kilkoma laty okazali się wielkim sukcesem i zyskali sympatię gdyńskiego jury, a sam reżyser z Festiwalu w Gdyni powrócił ze Złotymi Lwami dla najlepszego filmu. O jego tegorocznym tytule myślę jako o potencjalnym wygranym tegorocznej edycji gdyńskiego FPFF. Najlepszy opowiada historię Jerzego Górskiego, który ukończył bieg śmierci oraz ustanowił rekord świata w triathlonowych mistrzostwach świata. W głównej roli zobaczymy Jakuba Gierszała, który wystąpił w jeszcze trzech innych filmach zakwalifikowanych do Konkursu Głównego. Dla mnie to taki tegoroczny odpowiednik Ostatniej rodziny – film pewniak.


Cicha noc 
reż. Piotr Domalewski 

Dużo w tym roku w Gdyni debiutantów, a Piotr Domalewski jest jednym z nich. W jego debiucie główne role zagrają Dawid Ogrodnik oraz Arkadiusz Jakubik, czyli jedne z najważniejszych nazwisk we współczesnym polskim kinie. Cicha noc, bo tak brzmi tytuł debiutu Domalewskiego, opowiada historię Adama, który powraca z Holandii do rodzinnego miasta na Wigilię Bożego Narodzenia. Ma jakiś plan, w który zaczyna wtajemniczać kolejnych członków rodziny. Kiedy okazuje się, że Adam zostanie ojcem, w grę zaczyna wchodzić polska tradycja i towarzyszący jej trunek – wódka. Jak się skończy takie połączenie?


Dzikie róże 
reż. Anna Jadowska 

Dzikie róże były jednym z dwóch filmów, które obejrzałem podczas tegorocznych Nowych Horyzontów (obok nadzwyczajnego Manifesto z Cate Blanchett) i niezwykle ucieszyła mnie informacja, że Anna Jadowska wraz ze swoim filmem będą walczyć o zwycięstwo w Konkursie Inne Spojrzenie. Film opowiada historię kobiety, która ukrywa prawdę przed swoim mężem. Od takiego motywu rozpoczyna Jadowska, odkrywając przed widzami kolejne karty historii oraz przedstawiając im dramat głównej bohaterki. Największą siłą Dzikich róż jest przede wszystkim znakomita Marta Nieradkiewicz, która udowodniła, że jest jedną z najważniejszych polskich aktorek. Po więcej odsyłam do recenzji.


Najbrzydszy samochód świata 
reż. Grzegorz Szczepaniak

Zdobywca nagrody dla najlepszego filmu polskiego na Krakowskim Festiwalu Filmowym oraz zdecydowanie najlepszy film, jaki na tym Festiwalu miałem okazję zobaczyć. Dokument opowiada historię Pana Bogdana, który jest właścicielem tytułowego najbrzydszego samochodu świata, i jego matki, z którą postanawia wyjechać w Niemczech, by odnaleźć fabrykę, w której pracowała. Film Szczepaniaka bawi niefortunnością niektórych zdarzeń, ale przede wszystkim zachwyca relacją pomiędzy matką a synem. Autentycznością, która chwyta ze serducho. Jedno z najlepszych przeżyć filmowych tego roku. Korzystajcie z jego pokazu w Gdyni!


Beksińscy – Album Wideofoniczny 
reż. Marcin Borchardt

W ubiegłym roku Beksińscy triumfowali w Gdyni za sprawą Ostatniej rodziny Matuszyńskiego. W tym roku Beksińscy zostali docenieni na Krakowskim Festiwalu Filmowym, a dokument Beksińscy – Album Wideofoniczny otrzymał rekomendację do Europejskich Nagród Filmowych. To drugi najlepszy film po Najbrzydszym samochodzie świata na tegorocznym KFF. Dokument Borchardta działa na niektórych płaszczyznach jeszcze lepiej niż Ostatnia rodzina Matuszyńskiego i choć jakby samo przedstawienie Beksińskiego niewiele się różni, to zwycięża jednak to poczucie obcowania z autentycznym Zdzisławem, Zofią i Tomaszem. Dobra wiadomość dla tych, których zabraknie na tegorocznym festiwalu w Gdyni – premiera kinowa 10 listopada!

Komentarze